maj 2013
Już niedługo majowe Gniazdo trafi do Waszych jednostek!
  • Barwy niezwyciężone!
  • Planuj, nie żałuj!
  • Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz!
  • Jak zostałem harcerzem cz. 7
  • System zastępowy
  • Cień zastępowego
  • i inne...

więcej...


aktualności

Dubienka - zimowisko 2. Drużyny Chełmskiej

15.03.2007, 09:15:44, Ewa Tchórzewska

Dubienka - zimowisko 2. Drużyny Chełmskiej „Było bosko, jest bosko, będzie bosko...” – takie opinie chodziły po tegorocznym zimowisku w 2. Drużynie Chełmskiej. Pojechałyśmy do Dubienki, miejscowości oddalonej o 40 km od naszego miasta...

Wszystkie dziewczęta bardzo cieszyły się na wyjazd. Gdy wsiadłyśmy do autobusu, wszyscy odetchnęli z ulgą- JEDZIEMY!!! 3 zastępy-Puma, Lew i Pantera, razem około 12 osób. Wczesnym południem byłyśmy już rozpakowane, w internacie, gotowe do zajęć.

„Na pierwszy ogień” udałyśmy się na konferencję o delikatności, usłużności, wyrozumiałości i zrozumieniu, drużynowa-Jola Grochecka i przyboczna- Kasia Małecka przedstawiły nam cele, fabułę, zadania, które wyznaczyły na te zimowisko-cnoty zapomniane, poznanie świętych, wybranie patrona drużyny. Na przykładach z życia, każda indywidualnie zrozumiała rzeczy, które do tej pory „umykały”. Poznałyśmy prawdziwe aspekty życia harcerskiego, czym ono dla nas jest, jak się wywiązywać z zadań nam powierzonych itp.



Takie rozwiązywanie naszych problemów scaliło drużynę, a taki był przecież następny cel zimowiska. Tak się zasłuchałyśmy w naszej przybocznej, że prawie w ogóle nie zauważyłyśmy, że rozmowa trwała ponad 2 godziny.... Wiele jednak stamtąd wyniosłyśmy. Zanim się spostrzegłyśmy, był już czas kolacji, potem świeczyska, na którym dziewczyny mogły się wyszaleć. Przedstawiałyśmy scenki, aby wszyscy mogli zapoznać się z życiorysem różnych świętych. Jednym z nich był św. Jan Bosko, o którym wspomniałam na początku.



Zmęczone położyłyśmy się spać. Nie na długo... Po godzinie, obudziła nas drużynowa z przyboczną- karniaczek! Zdziwione zrobiłyśmy wszystko co chciała Jola (chociaż trzeba było przyznać – nie było idealnie cicho). Jeszcze bardziej zmęczone położyłyśmy się do łóżek.



Było dobrze po północy, kiedy znów musiałyśmy wstać. Nocna gra! Dla wielu dziewcząt była to pierwsza nocna przygoda, na jakiej miały okazję być, i wszystkie wyniosły świetne wrażenia... W między czasie ujrzałyśmy straż graniczną, która najwidoczniej nie zauważyła, lub nie chciała zauważyć tego co dzieje się w lesie...A działo się dużo.
Wszystkie te przygody zaowocowały pobudką o godzinie 9.

Atrakcjami dnia sobotniego były: zwiad, konkurs kulinarny i warsztaty z ekspresji. W między czasie wykonywałyśmy przydzielone nam dyżury-sprzątanie kuchni, korytarzy, łazienek- poprzez takie rzeczy uczymy się odpowiedzialności za wykonaną pracę, oraz sumienności. Ten pierwszy poszedł całkiem sprawnie, warsztaty upłynęły w radosnej atmosferze. Wszystko zaczęło się komplikować przy konkursie kulinarnym. Dostaliśmy zaproszenie z gminy na ognisko, więc konkurs musiał się przesunąć o następną godzinę. W rezultacie potrawy zjadłyśmy już na kolację. Wspaniałe świeczysko zakończyło dzień.



A potem nastał niedzielny poranek... Na godzinę 9 udałyśmy się do pobliskiego kościoła na Msze Św. Zaraz po niej zgromadziłyśmy się w świetlicy, aby porozmawiać z naszą przyboczną o codziennych troskach i kłopotach. W ciągu tych 2 godzin, mogłyśmy się bliżej poznać, dowiedzieć się co nie co, o innych druhnach.. Zaufałyśmy sobie na tyle, że żadna nie bała się powiedzieć co jej leży na sercu, podzielić się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami. Potem jedna z druhen poprowadziła zajęcia artystyczne-kleiłyśmy ramki z gazet tekturki i kleju do tapet. Miałyśmy je na wieczornym świeczysku wręczyć naszym cichym przyjaciołom.



Wielka Gra była nietypowa... bardzo nietypowa. Otóż miałyśmy same, w zastępach ułożyć grę dla jakiejś innej drużyny. Ułożyć fabułę, nawiązać do planu rocznego, pomyśleć o wszystkim, zorganizować itp. Niektórym zastępom zajęło to prawie 4h!!(biedna ta nasza kadra) Gdy już sobie z tym poradziłyśmy, był już czas kolacji, następnie świeczyska, Bal Kapitański...Po ciężkim dniu kadra zrobiła nam niespodziankę i „zaprosiła” gościa szczególnego- Judytkę, kukiełkę, która na stałe stała się częścią naszej drużyny. W ramach balu, zgromadziłyśmy się w jednym pokoju i ściśnięte rozmawiałyśmy prawie do rana.



Poniedziałek był dniem, w którym sprzątałyśmy internat, aby w dobrym stanie oddać pomieszczenia dyrekcji. Apel końcowy był tym, na co czekałyśmy. Rozstrzygnięcie wszystkich konkursów!!! Klasyfikacja przedstawiała się następująco: konkurs kulinarny wygrał zastęp Puma, najciekawszy zwiad przeprowadził zastęp Pantera, a konkurs na najlepszy zastęp wygrał zastęp Lew. Wielką Grę wygrały wszystkie, bo jak się wyraziła nasza drużynowa: „Wszystkie były najlepsze, czyli wygrane”. I cel zimowiska spełniłyśmy- wracamy do domu jak dobre koleżanki, przyjaciółki-harcerki. Powrót do domu prawie przespałyśmy. Podsumowując „było bosko, jest bosko, będzie bosko...".

Iwona Iwko trop.
czołowa zastępu Lew
2. Drużyna Chełmska

komentarze (16)

dodaj swój komentarz
wypełnij formularz (wszystkie pola są wymagane)







Majka z.PUMA ł, 17.03.2007, 10:55:46

ten reportaz "był boski, jest boski i bedzie boski" :))

Edyta z Chełma -Puma, 17.03.2007, 12:09:42

super te fotki a reportaz takze i pozdrówka dla iwonki :)

Edyta z Chełma -Puma, 17.03.2007, 12:10:23

super te fotki a reportaz takze i pozdrówka dla iwonki :)

Zelek ,,SOkół - my life forever..together', 17.03.2007, 12:41:17

hm..ciudowne te zdjecia..:D ..ale przy tej grze mi tu czegos* zabrakło"D ciekwe kto was obudził:D spoxik, pozdrówka :D

Zelek ,,SOkół - my life forever..together', 17.03.2007, 12:41:32

hm..ciudowne te zdjecia..:D ..ale przy tej grze mi tu czegos* zabrakło"D ciekwe kto was obudził:D spoxik, pozdrówka :D

Zelek,,Sokół - my life ...forever..together;, 17.03.2007, 12:43:13

ej czego dwa razy comenta wstawili??:D

Ewelina z Lwa, 17.03.2007, 12:50:06

szkoda ze mnie tam nie bylo ale po obejrzeniu tych zdjec "zaluje"

Dominika z Lwa :D, 17.03.2007, 14:07:37

widze ze bylo wam wesolo;P...
chyba zaczynam zalowac ze nei pojechalam z wami :]

justa- była harcerka ;], 17.03.2007, 14:13:28

ooo widze że dobrze się bawiłyście;D sliczne fotki;)))

Zast. Pantery Ania, 17.03.2007, 14:23:47

Wysztko jest boskie bo sa powody bo tak bylo.... To zimowisko wiele nas nauczylo wogole nasze wieczorki razem pogawedki i wogole trzeba wiecej tyk konferecji z druzynowa jak sadzicie?? I oczywiscie wiecej wyjazdow hehe :*:*

Paula z Lwa :), 17.03.2007, 14:32:33

Super fotki , a jak tak na nie patrze to ,, ŻAŁUJE '' ze mnie tam niie było :) Pozdro dla zastępów z Chełma a szczególnie dla LWA :)

Ewelina z Pantery (Ellie), 17.03.2007, 14:35:41

tego nie da się opisać. wszystko było super..... Niezła próba zgrania naszej kochanej drużynki. Thx dla naszych kochanych szefowych za przygotowania tego wszystkiego :P

Diana z Tarnawatki, 17.03.2007, 14:36:26

o jak miło były BluSZcz... trzymajcie się dziewczyny...:))) powodzenia...:) a swoją drogą - fajniutki opisik...;p

pzdr

Maciej stuhr:D, 17.03.2007, 21:01:01

no wiecie co dziewczyny:D,., ej ktory to był pokój,,,pokój nr..nr?? oj nie pamiętam. Za wode i światło się płaci:) Rozgrzewka - bulwers był. pozdrowionka dla naszych dziewczyn:. a Iwonka:: opisik spoxikkk:D

ulla lkr, 21.03.2007, 16:33:18

Jolka, Jolka...
widze że świetnie sobie z Kasią radzicie :)
gratuluje :) i życze dalszych sukcesów :*

Emilka z Lwa, 21.03.2007, 20:27:38

Ja tam byłam I BYŁO Ekstra
BYŁO BOSKO JEST BOSKO BĘDZIE BOSKO
Emilka z zastępu LEW

na górę strony