maj 2013
Już niedługo majowe Gniazdo trafi do Waszych jednostek!
  • Barwy niezwyciężone!
  • Planuj, nie żałuj!
  • Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz!
  • Teatr improwizacji
  • O wierze w roku wiary
  • Jak zostałem harcerzem cz. 7
  • i inne...

więcej...


aktualności

Zimowisko SZ z Lubelszczyzny

22.02.2007, 21:18:49, Ewa Tchórzewska

Zimowisko SZ z Lubelszczyzny W dniach 9-11 luty 2007 roku odbyło się zimowisko zastępów z BluSZcza z woj. lubelskiego. Do Górecka Starego przybyły trzy zastępy: Mrówka i Zebra z Tarnawatki oraz Tygrys z Nałęczowa. Przy tym wszystkim w kadrze oprócz dh Ani Sitek zasiadły dwie młode przewodniczki – wcześniej trochę nam już znane…

Po powitaniu i ogólnym chaosie wszystkie druhny zajęły się odpowiednimi zajęciami. Wszystkie również miały w głowach tylko jedną myśl – jutrzejszą Wielką Grę… więc gdy tuż po Sądzie Honorowym przyszedł czas snu, wszystkie druhenki potulnie zasnęły, myślami wylatując daleko poza mury szkoły… jednak to nie ten rejon, aby nie obyło się bez niespodzianek!:) około godziny 1:00 „ktoś” zaczął budzić dziewczyny i wyciągać z łóżek pod różnymi pretekstami… no tak – Gra Nocna… nie obyło się bez drobnych wypadków, płaczu i ogólnych krzyków, ale jedno było pewne – zastępowe z tego zimowiska zawsze będą już dobrze pilnować proporców…;)

Po ciekawej nocy przyszedł dzień Wielkiej Gry. Mimo iż wszystkie byłyśmy zmęczone szybko ruszyłyśmy w drogę – w końcu to nie lada sprawdzenie naszych umiejętności!!! Po wielu przygodach – czasami trochę bardziej, czasami trochę mniej śmiesznych – wróciłyśmy do szkoły. Gdy już wszystkie doszłyśmy do temperatury powyżej zera czekała nas nowa niespodzianka – Przyrzeczenie Oli z Zebry… była to piękna chwila dla wszystkich dziewczyn. Na szczęście ta noc odbyła się bez żadnych przygód. W niedzielę, tuż po śniadaniu, poszłyśmy na Mszę Świętą do Górecka Kościelnego oraz do pobliskiej kapliczki. Tam również odbył się apel końcowy. Na nim to m.in. zostały ogłoszone wyniki Wielkiej Gry – którą wygrał zastęp Zebra z Tarnawatki – oraz przyznane stopnie tropicielek trzem druhnom. Gdy już porządnie zmarzłyśmy mogłyśmy wracać do naszej szkoły, skąd po krótkim czasie zastępy porozjeżdżały się do swoich miejscowości…

Po tym zimowisku można wyciągnąć dwa główne wnioski: ZAWSZE pilnować proporca i NIGDY nie wierzyć do końca kadrze…

Czuwaj!

dh Diana Piróg
zastępowa SZ Zebra z Tarnawatki

komentarze (2)

dodaj swój komentarz
wypełnij formularz (wszystkie pola są wymagane)







iwonka i., 2.03.2007, 21:09:08

fajno :))))

iwonka i., 2.03.2007, 21:10:36

fajno :))))

na górę strony