maj 2013
Już niedługo majowe Gniazdo trafi do Waszych jednostek!
  • Barwy niezwyciężone!
  • Planuj, nie żałuj!
  • Teatr improwizacji
  • Pisać jak papież
  • O wierze w roku wiary
  • Cień zastępowego
  • i inne...

więcej...


aktualności

Harcerski powrót? Tylko na WHM 2012!

11.05.2012, 22:25:27, Barbara Pizoń

Harcerski powrót? Tylko na WHM 2012! Pierwszy apel harców... W chwili kiedy zobaczyłem ilu jest Skautów Europy, to po prostu ogarnął mnie szok! Jak zaczęli wydawać okrzyki swoich zastępów i drużyn, omal nie popękały mi bębenki. Po lesie poszło niesamowite echo! Kolejnym punktem rozpoczynającym harce była Msza Święta. Miłe zaskoczenie wywołała u mnie wiadomość kto będzie przewodniczył mszy, a był to sam biskup polowy Wojska Polskiego - Biskup Józef Guzdek.

Cały czas zastanawiała mnie Wielka bitwa. "Tylu skautów, jak to wszystko pogodzić!" - cały czas chodziło mi to po głowie. Od samego początku gry każdy był w świetnym humorze. Ruiny zamku w Czersku zrobiły na mnie wielkie wrażenie, jego położenie oraz stan tych ruin.

Kiedy czekaliśmy na rozpoczęcie bitwy cały czas padały okrzyki, które w moim przypadku dawały coraz większego „powera” i z utęsknieniem czekałem na przybycie każdego Kozaka i Tatara. Bo jak walczyć to ogniem i mieczem!

Fabuła? Strzał w dziesiątkę. Moim zadaniem było bronić zamek przed wrogiem. Mój zastęp znalazł się w Wojskach Zaciężnych. Odpowiadało mi to bardzo, ponieważ jak zobaczyłem te pokrzywy otaczające zamek, to ogarnęły mnie ciarki. Najlepszym chyba momentem dla mnie było to, jak siedzieliśmy przy wejściu na zamku, a ludzie gromadzili się wokół nas. Śpiew poprowadził Michał Wołodyjowski, a my podchwyciliśmy pieśni wojenne!

Była też i telewizja! Wielka Bitwa była świetną reklamą dla skautingu w Polsce. Wielkie brawa należą się jej organizatorom. Spędzili nad nią za pewne dużo czasu i wymagała wielkiego zaangażowania wszystkich szefów. Brawo!

Cały ten wyjazd nie byłby tak udany, gdyby nie ta drużna. Mogę śmiało powiedzieć, że to właśnie Chełm daje siłę, daje dużo śmiechu i niezapomniane przeżycia. Przed harcami nie miałem żadnej motywacji, nie czułem Ducha Harcerskiego.

Im bliżej harców, tym miałem większą niechęć... Teraz gdy już wróciłem - wszystko się zmieniło. Cały czas myślę o skautingu, w głowie rodzi się coraz więcej pomysłów, a w wolnej chwili śpiewam skautowe piosenki. Wyjazd? Niesamowita przygoda. I na koniec apel! Nie rezygnujcie ze skautingu, wyjeżdżajcie i angażujcie się w co sie da! Warto:)

Tomasz Pacyna
1. Chełmska FSE

komentarze (0)

dodaj swój komentarz
wypełnij formularz (wszystkie pola są wymagane)







Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

na górę strony