maj 2013
Już niedługo majowe Gniazdo trafi do Waszych jednostek!
  • Barwy niezwyciężone!
  • Planuj, nie żałuj!
  • Pisać jak papież
  • O wierze w roku wiary
  • Jak zostałem harcerzem cz. 7
  • Cień zastępowego
  • i inne...

więcej...


aktualności

Z kronik zastępu Żubr. III wyczyn: Explo, 09.04.2011

18.04.2011, 14:27:08, Dorota Herdzik

Z kronik zastępu Żubr. III wyczyn: Explo, 09.04.2011 Coś zmąciło poranną ciszę. Kroki. Widać już sylwetki. Podchodzą bliżej. To harcerze! Maszerują w regularnym szyku. Bez trosk i zmartwień, bez cienia smutku czy rezygnacji, choć pogoda nie dopisała. Niebo całe okryte chmurami. Porywisty wiatr dawał się we znaki. Do tego jeszcze padał deszcz. Lecz dzielnych skautów nie zraziło to wcale. Widać, że znali dokładnie cel swojej wędrówki. Wtem z ich gardeł ryknął pełną parą śpiew - tak doniosły niczym Bogurodzica na polu grunwaldzkim. Potem zniknęli mieszkańcom pobliskich wsi z oczu. Pewnie by się nie dowiedzieli o ich kolejnych poczynaniach ale...

Jak to bywa w zastępie, czasem trafi się jakiś skryba, który przeniesie na papier poczynania jego druhów. Tak stało się i tym razem. Dojście do tych kronik nie było wcale prostsze niż odnalezienie grobowca Tutanchamona. Ale się udało. Oto ich fragmenty: "[...]słońce nam dziś nie towarzyszy, ale jest naprawdę super. Ciężko było rano wstać, ale okazało się - było warto! Mamy już trochę zdjęć." Odszukanie ich możemy również włączyć w poczet najwspanialszych odkryć archeologicznych (przyp. tłum.). "Nie da się ukryć, że do odważnych świat należy. Mamy teraz zamiar podążyć szlakiem XVII wiecznych kupców górznieńskich (dochodzimy teraz do Górzna). Pierwszym punktem w naszym planie jest spichlerz, który zaraz zobaczymy. Wiem tylko, że to jeden z największych zabytków drewnianych w Polsce. O kurcze! Ale..." Można to odebrać jako zachwyt. Autorowi tych słów spichlerz wydał się... No właśnie, aż zabrakło mu słów. "Niesamowity! Spodziewałem się kilku zbitych desek, a tu pokaźna budowla! Bardzo doceniam za to ludzi, że prócz funkcjonalności dbali także o wygląd ("to" prezentuje się wspaniale). Historia zabytku sięga XVII wieku. Wybudowano go na zlecenie arcybiskupa krakowskiego. Służył wiernie wieków parę. Za komuny należał do Gminnej Spółdzielni. Jego stan się ciągle pogarszał. Dziesięć lat temu został zakupiony (wraz ze stojącymi obok dworkiem i oficyną) przez państwo Czamarów, którzy doprowadzili go do obecnego stanu. Jest niesamow..." Tu chyba skończył się tusz autorowi kroniki (przyp. tłum.). "Chcę teraz nadrobić , to czego mi się nie udało wcześniej opisać. Zatem mieliśmy jedno naprawdę niesamowite wydarzenie. Siedzieliśmy przy drodze. Wtem zerwaliśmy się na równe nogi. Każdy pobiegł w innym kierunku. Zapanował chaos. Skręcając i mijając w pełnym pędzie szaleńczo stojące kamienie, rozejrzałem się i zobaczyłem - stał tam wielki karmazynowy kocur. No dobra mała poprawka: wcale nigdzie nie biegliśmy, ani chaos też nie zapanował. Kamienie też nie były "szaleńczo stojące", a tak naprawdę to zobaczyliśmy małego wróbelka." Tu autor zastosował nieznany nam szyfr, ale już nasi ludzie nad tym pracują (przyp. tłum.). "Koniec naszego explo nieubłaganie się zbliżał. Zwiedziliśmy jeszcze kościół, cmentarz, nawet tajemnicze pozostałości po średniowiecznym grodzisku. Zjedliśmy pyszny obiad. Potem apel ewangeliczny i Rada Zastępu. W międzyczasie udało nam się rozegrać kilka niesamowitych gier, które zostaną w naszych sercach na długo. Gdy powróciliśmy z naszej wyprawy eksploracyjnej, każdy z nas był zmęczony, ale dumny z siebie i szczęśliwy." Takimi to mądrymi słowami autor kończy tą wspaniałą opowieść o heroizmie, odwadze, braterstwie i poświęceniu. Mam nadzieję, że niebawem uda się to wydać w formie ogólnodostępnej, bo nieznośny jest fakt, że taka wiedza przechodziła narodowi między palcami.
Mikołaj Wysocki wyw.
1. Garwolińska FSE, zastęp Żubr

komentarze (1)

dodaj swój komentarz
wypełnij formularz (wszystkie pola są wymagane)







Łukasz, 19.04.2011, 13:18:38

Świetne połączenie i ciekawie napisane!

na górę strony