maj 2013
Już niedługo majowe Gniazdo trafi do Waszych jednostek!
  • Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz!
  • Teatr improwizacji
  • O wierze w roku wiary
  • Tajemnica Sudarionu
  • Jak zostałem harcerzem cz. 7
  • Cień zastępowego
  • i inne...

więcej...


aktualności

Ząbkowscy skauci we Francji

28.09.2010, 09:24:51, Piotr Laskowski

Ząbkowscy skauci we Francji W minione wakacje działająca w Ząbkach drużyna Skautów Europy pokusiła się na niebagatelną przygodę: obóz skautowy we Francji (7-23.07.2010 Nant). Ponad trzy tygodnie poznawania nowych miejsc, kontaktów z Francuzami, obcowania z przyrodą i aktywnego wypoczynku. Na obóz pojechało 34 chłopców w wieku 12-17 lat (pięć zastępów) pod opieką ośmioosobowej kadry.

Sama podróż autokarem do Francji okazała się sporym wyzwaniem, skoro trwała aż dwa dni w każdą stronę. Urozmaicona była jednak raz meczem półfinałowym mistrzostw świata obejrzanym na stacji benzynowej i całodniowym zwiedzaniem Strasbourga, a w drugą stronę nocną kąpielą w Morzu Śródziemnym pod Montpellier oraz wielogodzinnym spacerem po Dijon, stolicy Burgundii. Tak miało się z rozpoczęciem i zakończeniem obozu. Co działo się pomiędzy?

Obozy Skautów Europy mają żelazne punkty programu, których nie zabrakło i tym razem: Eksplo (samodzielna trzydniowa wędrówka krajoznawcza zastępu po okolicy), strategiczna Wielka Gra (utrzymana w fabule obozu „Powstanie Warszawskie”, gdzie chłopcy wcielają się w Powstańców i mają do wykonania skomplikowane misje), Pionierka (budowanie wszystkich konstrukcji obozowych z drewna, bez użycia gwoździ; przyjeżdżamy zawsze do lasu bez infrastruktury i bez jakichkolwiek instalacji – zgodnie z ideą założyciela skautingu Baden-Powella), Olimpiada (biegi i konkurencje sportowe), Konkurs Kulinarny (czyli wielka uczta; samodzielne przygotowanie posiłków przez uczestników obozu jest codziennością, ponieważ nie zatrudniamy kucharzy; w ten sposób młodzi ludzie w mig uczą się jakże pożytecznych i życiowych czynności, a w konsekwencji zaradności), wieczorne Ogniska (na które każdy zastęp przygotowuje scenki i każdy jest widzem, a chwilę potem aktorem). Każda z tych znanych skautowi od podszewki aktywności miała jednak podczas obozu zupełnie nową jakość. Dlaczego? Ano, dlatego, że po pierwsze obozowaliśmy około 2200 km od domu (czyli dalej niż zazwyczaj), w zupełnie innym klimacie i w innym kraju, we Francji, a dokładnie w jej najbardziej urokliwym zakątku, czyli regionie Aveyron. Drugi powód oryginalności tego obozu, to fakt, że naszą codzienność dzieliliśmy z rozbitymi tuż obok francuskimi skautami FSE z Tuluzy, członkami tej samej co my ogólnoeuropejskiej federacji, która skupia 55 tysięcy członków w 20 krajach. Jedność z naszymi francuskimi braćmi było widać na każdym kroku: podczas naszych wspólnych posiłków, gier, ognisk, ale także podczas wspólnych Mszy świętych. I rzeczywiście, łączy nas bardzo wiele: ten sam mundur, Prawo, ceremonie…

Ten zagraniczny obóz jeszcze bardziej rozbudził nasze apetyty na podróże. W nadchodzącym roku planujemy biwak zastępowych w Rzymie, zimowisko drużyny w Czechach, a na obozie letnim w Polsce będziemy gościć drużynę z Paryża. Zachęcamy do obejrzenia zdjęć z obozu - http://picasaweb.google.pl/jakubstarszy/ - i odwiedzenia strony naszej drużyny, gdzie znajdują się bardziej szczegółowe relacje z obozu -http://11dwa.blogspot.com/. Wszystkich zainteresowanych zachęcamy do kontaktu.

Błażej Marzoch HO

drużynowy 11stej Warszawskiej FSE

komentarze (0)

dodaj swój komentarz
wypełnij formularz (wszystkie pola są wymagane)







Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

na górę strony