maj 2013
Już niedługo majowe Gniazdo trafi do Waszych jednostek!
  • Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz!
  • Teatr improwizacji
  • O wierze w roku wiary
  • Jak zostałem harcerzem cz. 7
  • System zastępowy
  • Cień zastępowego
  • i inne...

więcej...


aktualności

Niezapomniana wrześniowa zbiórka ZZ-tu 4. Drużyny Warszawskiej

25.09.2008, 21:46:11

Niezapomniana wrześniowa zbiórka ZZ-tu 4. Drużyny Warszawskiej Najświeższe informacje z życia 4. Drużyny Warszawskiej już na stronie! Zdjęcia z ZZ-tu są już w galerii!

W piątek 5. września o godzinie 15:00 spotkałyśmy się przy wejściu do Metra Centrum (w niepełnym jeszcze składzie zastępu zastępowych). Po chwili udałyśmy się w dalszą drogę. Tramwajem dojechałyśmy na postój PKS-ów, gdzie czekała na nas Basia, z którą się tam umówiłyśmy. Naszym celem była miejscowość Kębłów, lecz autobus nie dowiózł nas bezpośrednio w to miejsce...

Wysiadłyśmy w Żelechowie. Szybkim krokiem ruszyłyśmy do kościoła, oddalonego o kilkanaście metrów. Msza skończyła się około godziny 20:00. Powoli zapadał zmrok. Ponieważ nie miałyśmy jeszcze zakupionych produktów spożywczych na wyjazd, musiałyśmy wstąpić do sklepu.

Czekało nas około 6 km do przejścia. Co to dla nas - jesteśmy dzielne :) Po niecałym kilometrze zatrzymałyśmy się w szczerym polu by coś przekąsić. Jedząc - oglądałyśmy gwiazdy, których tej nocy nie zabrakło. Zapowiadała się piękna pogoda następnego dnia, o czym wspomnę jeszcze w dalszej części relacji. Idąc odmówiłyśmy różaniec i zaraz byłyśmy na miejscu. Rozstawiłyśmy namiot, zjadłyśmy kolację, zrobiłyśmy rachunek sumienia i zapadłyśmy w głęboki sen ...

Gdy obudziłyśmy się wczesnym rankiem następnego dnia, słońce przywitało nas swoimi promieniami. Pogoda była przepiękna – idealna jak na nasz ZZZ :) Około godziny 9 przyjechał do nas nasz duszpasterz – ksiądz Zbyszek i odprawił Mszę św. Uczestniczył też w Sądzie Honorowym, który odbył się chwilę po Eucharystii. Trwał długo – toteż zgłodniałyśmy. Przygotowanie obiadu nie trwało specjalnie długo i w szybkim tempie zaspokoiłyśmy nasze potrzeby. Jak na wyjazdy harcerskie przystało- miała miejsce również 30 minutowa sjesta :)

Na ZZZ były zaplanowane też różne warsztaty: z pionierki dotyczące robienia kołków i świdrów, ekspresyjne – robienie strojów z prześcieradeł oraz gra topograficzna. Wszystko to przygotowane przez nasze kochane druhny :) Nie zabrakło oczywiście dobrego humoru i świetnej zabawy :) Po ciekawych warsztatach zabrałyśmy się za Apel Ewangeliczny i przygotowywanie kolacji. Spać poszłyśmy około 23.

Następnego dnia pozostało nam tylko zjedzenie śniadania, ogólne porządki i złożenie namiotu. Tym razem drogę przebyłyśmy o wiele szybciej niż w piątkową noc, dzięki czemu po dotarciu do celu mogłyśmy parę minut odpocząć w Żelechowie i zjeść po kawałku ciasta. Do Warszawy dojechałyśmy na godzinę 12.30 i udałyśmy się do kościoła na Ursynowie. Na tej Mszy św. praktycznie zakończyłyśmy nasz pierwszy, genialny ZZZ :)

Aleksandra Dziewińska, trop.
zastępowa zastępu Pantera 4. DWa

komentarze (1)

dodaj swój komentarz
wypełnij formularz (wszystkie pola są wymagane)







NIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIE WAZNE, 1.10.2008, 12:12:52

Aleksandro Dziewińska córko Wojciecha Dziewińskiego bardzo piękna relacja :) Oprócz tego co zmieniła żynowa Oli Dziewińskiej córki Wojciecha Dziewińskiego.-Jest to z jej strony nszanie praw autorskich.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

na górę strony