maj 2013
Już niedługo majowe Gniazdo trafi do Waszych jednostek!
  • Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz!
  • Pisać jak papież
  • O wierze w roku wiary
  • Tajemnica Sudarionu
  • System zastępowy
  • Cień zastępowego
  • i inne...

więcej...


aktualności

Zimowisko 4. Drużyny Warszawskiej - Młynne 2008

7.04.2008, 10:10:39

Zimowisko 4. Drużyny Warszawskiej - Młynne 2008 W naszej Galerii znajdują się od wczoraj zdjęcia z tej wspaniałej zimowej przygody, oczywiście można je oglądać i komentować. Dziewczyny wysłały też ciekawą relację, także zachęcam do przeczytania.

9 lutego o godzinie 22:30 4. Drużyna Warszawska zebrała się na Dworcu Wschodnim, aby pociągiem dotrzeć do Nowego Targu na około 6 rano...

Stamtąd busem miałyśmy dojechać do Młynnego koło Ochotnicy Dolnej. Pociąg przyjechał w miarę punktualnie, podróż przebiegła bez większych zakłóceń.. Z tamtejszego dworca odebrał nas pan gazda i bezpiecznie dowiózł do miejsca zakwaterowania. Na miejscu miałyśmy ok. 3 godzin na odespanie i posilenie się prowiantem z podróży. Wczesnym popołudniem poszłyśmy na mszę do miejscowego kościoła. W między czasie spotkałyśmy męską drużynę z Radomia. Wieczorem odbyła się zabawa na śniegu, a po kolacji świeczysko. Myślą przewodnią tegorocznego zimowiska miała być książka pod tytułem "Wilk, który nigdy nie śpi".

Następnego dnia odbyło się explo. Każdy zastęp wyposażony w suchy prowiant, mapę i kompasy wyruszył w drogę. Do domku wróciłyśmy około 17. Przez jakieś 2 godziny miałyśmy czas na wykonanie kroniki z explo, która decydowała o wygranej. Wieczorem w czasie świeczyska dołączył do nas ksiądz Zbigniew.

Kolejny dzień spędziłyśmy na ośnieżonym stoku zjeżdżając na nartach. Miałyśmy mały problem z ich wypożyczeniem, lecz w końcu znalazłyśmy odpowiednią wypożyczalnię. Te harcerki, które pierwszy raz w życiu miały na nogach narty, uczyły się jeździć. Muszę przyznać, że bardzo dobrze im szło. Już po godzinie nauki zjeżdżały na stoku dla bardziej zaawansowanych. Po powrocie do domku miałyśmy czas na odpoczynek. Po świeczysku i wieczornej modlitwie umyłyśmy się i poszłyśmy spać.

13 lutego po porannym apelu zajęłyśmy się robieniem kartek na Dzień Myśli Braterskiej i ich wysyłaniem, podczas gdy tropicielki przygotowywały dla nas rajd z sygnalizacji i samarytanki. Potem odbył się wspomniany wcześniej rajd. Poszło nam całkiem nieźle. Wieczorem był się Sąd Honorowy, a potem Festiwal Piosenki.

W nocy ze środy na czwartek o godzinie 3 nad ranem druhny zafundowały nam apel mundurowy i Mszę św. na pagórku w świetle płonącego ogniska. Okazało się, że tuż po Mszy będę miała Przyrzeczenie! Po tej uroczystości pożegnałyśmy się z księdzem, który nas już niestety opuszczał... Jako wynagrodzenie, tej nocy spałyśmy aż do 10.00.

Dzień rozpoczął się apelem porannym. Po czym druhny zaplanowały Wielką Grę. Po śniadaniu wyruszyłyśmy sprostać zadaniom, które były dosyć trudne. Między innymi musiałyśmy rozszyfrować wszystkie wiadomości, zbudować szałas, określić azymuty i przechytrzyć dh.Anię, która była dzikim szamanem. Do domku wróciłyśmy dopiero około 19.

Następnego dnia czekała nas podróż do Warszawy. Wstałyśmy dosyć wcześnie, spakowałyśmy się, posprzątałyśmy kwaterę, pożegnałyśmy się z gazdą, po czym busem pojechałyśmy na dworzec. Pociąg przyjechał punktualnie i zajęłyśmy nasze przedziały. W czasie podróży śpiewałyśmy piosenki przy akompaniamencie gitary i było bardzo wesoło. Gdy dotarłyśmy do Warszawy, powitali nas stęsknieni rodzice. Odbył się apel kończący tegoroczne zimowisko, które naprawdę było udane.

Explo wygrał zastęp Pantera, w Festiwalu Piosenki zwyciężył Jastrząb, a wygrana Wielkiej Gry dostała się w ręce Wilka.

Michalina Rudnicka, zastęp Pantera

komentarze (2)

dodaj swój komentarz
wypełnij formularz (wszystkie pola są wymagane)







Weronika, 14.04.2008, 20:04:05

Z opisu wygląda, że bardzo fajnie spędziłyście zimowisko:-)

krzysiek, 18.04.2008, 11:51:28

świetny tekst, na pewno było super:)

na górę strony