maj 2013
Już niedługo majowe Gniazdo trafi do Waszych jednostek!
  • Planuj, nie żałuj!
  • Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz!
  • Teatr improwizacji
  • O wierze w roku wiary
  • Jak zostałem harcerzem cz. 7
  • System zastępowy
  • i inne...

więcej...


aktualności

Z kalendarza zimowiskowego 2. Drużyny Rząsińskiej

3.03.2008, 10:03:44

Z kalendarza zimowiskowego 2. Drużyny Rząsińskiej Budził się nowy, piękny dzień. Wyjątkowo ciepły jak na środek lutego. Lekki wietrzyk zabawnie skakał pomiędzy giętkimi gałązkami drzew i krzewów. Ptaki swym subtelnym świergotem dawały dowód pięknej pogody. Promienie rannego słońca delikatnie wdzierały się do wciąż uśpionych pomieszczeń. Harcerki przewracały się w swych ciepłych śpiworkach, marząc o kubku ciepłego kakao, podanego pod sam nos. Nic nie mogło zburzyć tej pięknej sielanki...

...Nic oprócz skrzekliwego głosu oboźnej wydanego tuż po wysokim tonie gwizdka. POBUDKAAA!!! Rozległo się na całym piętrze. Wiedziałyśmy, że wraz z tym krzykiem skończył się dla nas czas błogiego lenistwa.

Największe śpiochy, tuż po porannej rozgrzewce z powrotem wskoczyły w śpiwory otulając się nimi pod samą szyję. Dopiero na pięć minut przed apelem dało się słyszeć nerwowe jęki spowodowane szukaniem pierścienia do chusty lub jednego z butów. Jednak mimo wielu przeszkód o 7:50 wszystkie zwarte, gotowe i zaspane harcerki stawiły się pod masztami. Wraz z ciepłym słońcem na ich twarze wkradał się uśmiech. Lecz trzy gwizdki wzywające na apel wybiły im z głów leniwe myśli. KUKUŁKA RANO WSTAŁA, BO DZIEŃ POWITAĆ CHCIAŁA! To okrzyk jednego z zastępów. Wczesna pora nikomu nie przeszkodziła w nadwyrężaniu gardła. Za to rozbudziła żołądki, czego znakiem było dyskretne "poburkiwanie". Trasę między placem apelowym a jadalnią dziewczyny pokonują w rekordowym czasie, niczym olimpijki biegnące do mety. No pewnie, przecież to pora śniadania. W głębokich talerzach wypełnionych po brzegi płatkami brakuje miejsca na mleko. Ale to nie zaspokaja apetytu żądnych pokarmu głodomorów. Chleb, dżem, pasztet, ser... wszystko znika ze stołów.

Po śniadaniu brak czasu na sjestę, drużyna wyrusza do Polanicy Zdroju. W drodze nikogo nie opuszcza Duch Harcerski. Śpiewają tak głośno, jakby chciały oznajmić ludziom w promieniu kilku kilometrów o swojej obecności. W takiej atmosferze marsz nie jest męczący. Wychodząc z lasu dostają zadanie przeprowadzenia z siostrami zakonnymi wywiadów dotyczących fabuły zimowiska, czyli misji kościelnych. Rozmówczynie są bardzo sympatyczne i chętnie udzielają informacji żądnym wiedzy skautkom. Idąc dalej napotykają na szachownicę namalowaną w środku parku. Żadna harcerka nie przejdzie obok takiego obiektu obojętnie. To musi skończyć się krótkim meczem. W mgnieniu oka zamieniają się w pionki do gry w warcaby i skaczą z pola na pole. Niezły ubaw kończy się remisem. Jednak nie zabawiają tu długo. Po drodze wskakują jeszcze na scenę przy Domu Zdrojowym, by zrobić krótki koncert. „Warta” w ich wykonaniu niesie się po mieście, zwołując zaciekawionych przechodniów. Występ nagrodzony gromkimi brawami daje im poczuć się przez chwilę jak prawdziwe gwiazdy.

Dochodząc do placu przed teatrem zaczynają grę. Drużynowa czyta 10 pytań, których nie wolno zapisywać. Zastępy dostają 15 minut na zdobycie potrzebnych informacji. Ile kosztuje 100 gr karpia w „Kolorowej”, ile cm ma rurka z kremem, co grają dziś w kinie..? Dla nich to pestka. Jeszcze przed końcem czasu ustawiają się pod teatrem i czekają na Komendę. Nagrodą za wytrwałość i dobry humor jest wspomniana w grze dwudziestodwucentymetrowa rurka dla każdego.

W drodze powrotnej kolejna konkurencja. Każdy zastęp samodzielnie wyrusza do lasu i ścieżką spacerową ma dotrzeć do Szczytnej. Oczywiście po drodze należy szukać punktów, na których można zdobyć cenne umiejętności, ale są też tam do wykonania pewne zadania. Pierwszy punkt to nauka robienia plecionek. Kolejne to rozpalanie ogniska i gotowanie wody na czas, wymyślanie krótkiego przedstawienia zadaną techniką, wykonywanie zielnika innym sposobem, niż na kartce. Największą przeszkodą jest pogoda, która nieco się zepsuła i utrudnia drogę. Mimo wszystko wszyscy o czasie docierają na miejsce.

Kilka chwil odpoczynku i kolejne wyzwanie: konkurs kulinarny. W kuchni robi się tłoczno, góra brudnych naczyń rośnie, olej pryska na wszystkie strony, na stole leży rozsypany cukier i wiórki kokosowe. Widok jakby przeszedł tamtędy huragan. Ale nie ma obawy, to tylko harcerki w akcji. Wynikiem ich zmagań z kuchennym żywiołem są kotlety, ptasie mleczka, risotta, frytki, smażone banany, nektary owocowe...Czego tylko dusza zapragnie. Każdy stara się wypaść jak najlepiej. Kukułka zamienia się w czarnoskórych Papuasów, Mewa we francuskich żeglarzy, Sikorka w mnichów. Po konkursie znów ubierają mundury i idą na Mszę Świętą do kaplicy. Przygotowują liturgię słowa, procesję z darami oraz ministranturę. Przy wtórze dwóch gitar ich śpiew brzmi bardzo donośnie. Po powrocie odbywa się świeczysko. Uświetnia je wizyta misjonarza z Papui-Nowej Gwinei. Zdjęcia, które przywiózł z tego kraju są niesamowite a opowieści wprawiają w zachwyt największego ponuraka. Gulasz z rekina, o którym była mowa, na długo pozostanie w naszej pamięci.

"Grubo" po dziesiątej zmęczone do granic możliwości harcerki, mogą w końcu udać się do pokoi. Po tak aktywnie przeżytym dniu żadna nie ma siły na nocne rozmowy, więc tuż po wieczornej toalecie zasypiają. Jest to jedyny moment, kiedy znajdują się w pomieszczeniu a mimo to panuje tam cisza. Pewnie we śnie wciąż maszerują przez las śpiewając harcerskie piosenki. A jutro znów czeka je moc niezwykłych wrażeń. Bo tak jest zawsze na Zimowisku. Tego, co się tam dzieje, nigdy się nie zapomina...

Agata Deptuła trop.
2. Drużyna Rząsińska św. Teresy Wielkiej
zastępowa Kukułki

komentarze (3)

dodaj swój komentarz
wypełnij formularz (wszystkie pola są wymagane)







Natalia D., 3.03.2008, 12:27:03

Zadroszczę...
I gratuluję pięknie napisanego tekstu :)

bpi, 4.03.2008, 15:38:14

\"olej pryska na wszystkie strony\"- doświadczyłam tego na własnym ciele:)
Agati - brawo za rewelacyjny artykuł;]

aGA, 5.12.2008, 15:27:30

pozdrowionka dla całej żyny i duszpasterza od tygrysa z 2DW

na górę strony